Nie chodzi o geografię czy siłę roboczą – amerykańscy i europejscy producenci po prostu nie są w stanie konkurować z azjatyckimi fabrykami. Jaki jest zatem prawdziwy powód, dla którego większość rowerów jest produkowana w Azji?
Bill McGann, weteran amerykańskiego przemysłu rowerowego i uznany ekspert w dziedzinie rowerów szosowych i historii kolarstwa, zajmuje się właśnie tym pytaniem. McGann jest również byłym właścicielem Torelli Imports i Bill’s Bike Shop w Camarillo w Kalifornii.
W pierwszych trzech rozdziałach swojej nowej książki Dlaczego Twój rower jest produkowany w Azji, McGann śledzi historię roweru – od najwcześniejszych modeli z XIX wieku po boom rowerowy w latach 1965-1974, przedstawiając amerykańskie marki takie jak Schwinn, Huffy, Murray i Ross, a także europejskie nazwy takie jak Peugeot i różni włoscy producenci (co nazywa erą „Rowery 1.0”).
Odpowiadając na pytanie „Dlaczego Twój rower jest produkowany w Azji?”, McGann podkreśla sukces Trek w produkcji zarówno w USA, jak i w Azji, jako dowód, że problem dla amerykańskich i europejskich producentów nie leży w geografii ani kosztach pracy. Częściej niż rzadziej, prawdziwy problem tkwi w osobach w garniturach w wyższych szczeblach kierownictwa. Ci decydenci nie zdołali ochronić swoich firm przed wzrostem znaczenia marek i importerów zorientowanych na Azję – co zapoczątkowało to, co McGann nazywa erą „Rowery 2.0” – które obecnie dominują na globalnym rynku.
Mówiąc prościej, tradycyjne marki Zachodu zbyt późno zdały sobie sprawę, że azjatyckie fabryki oferują lepszej jakości rowery po niższych cenach. Wiele z nich było zbyt zadowolonych z siebie, by działać. Mogły zainwestować w badania i rozwój, aby ulepszyć swoje własne produkty, lub wcześniej zintegrować rowery produkowane w Azji ze swoimi markami (niektóre w końcu to zrobiły, ale było już za późno). Z perspektywy czasu ta arogancja okazała się ich upadkiem.
Książka wymienia również 15 czołowych krajów lub regionów produkujących rowery na świecie. Chiny kontynentalne zajmują pierwsze miejsce, następnie Tajwan (Chiny). Włochy są na szóstym miejscu. Francja nie znajduje się na liście, natomiast Stany Zjednoczone są na piętnastym.
Wiele osób uważa, że niższe koszty i płace są głównymi powodami montażu rowerów w Chinach, ale to nie do końca prawda. Końcowy koszt roweru wyprodukowanego w Azji nie różni się drastycznie od roweru wyprodukowanego w USA. Siła robocza to tylko jedna część ogólnej struktury kosztów, która obejmuje również materiały, wysyłkę, niezależną kontrolę jakości, projektowanie produktu i inne zmienne. Zmiana miejsca montażu zmienia całe równanie ekonomiczne.
Jaki jest więc największy powód, dla którego e-rowery są produkowane w Azji?
Odpowiedź jest prosta: Azja jest centrum zarówno przemysłu rowerowego, jak i elektronicznego.
Kiedy dostawcy znajdują się blisko siebie, znacznie łatwiej jest opracowywać, montować i ciągle ulepszać produkty. Chociaż technicznie możliwe jest montowanie importowanych części w USA, robienie tego przy jednoczesnym zarządzaniu łańcuchem dostaw obejmującym japońskie ogniwa baterii, tajwańskie kontrolery i tajskie opony – często tygodniami transportowane drogą morską – jest niezwykle złożone i nieefektywne.
Dziś ogromna większość komponentów rowerowych – opony, szprychy, ramy, a zwłaszcza elektronika – jest produkowana w Azji. Nawet w Azji czasy realizacji mogą rozciągać się na miesiące. Gdyby ostateczny montaż odbywał się w USA, czas wprowadzenia produktu na rynek znacznie by się wydłużył. A ponieważ terminy dostaw są bezpośrednio związane z elastycznością zapasów – co jest już dużym wyzwaniem – konieczność podejmowania decyzji z 6-9 miesięcznym wyprzedzeniem jeszcze bardziej utrudnia sprawę.
Ponadto, wysyłka różnych części od wielu różnych producentów do USA w celu ostatecznego montażu znacznie podniosłaby koszty. Dla młodej firmy zwinność i zdolność szybkiego reagowania na zmieniające się warunki rynkowe są znacznie ważniejsze niż marginalne oszczędności.






